można się rozkochać.. w zapachu kawy o 7 nad ranem, czerwonej szmince, dźwięku łamanej czekolady i jej rozkosznej słodkości rozpływającej się na języku, w wieczornych powrotach do domu, gdy pod stopami skrzy się śnieg, w gorącym talerzu zupy pomidorowej, w pustych salach kinowych, w muzyce, którą słyszy się dwa razy bardziej będąc smutnym, w tęczy widzianej za szybą pociągu. można być szczęśliwym, mieć buzię brudną od soku z malin, spać o kilka godzin za krótko by zobaczyć jak budzi się słońce. można za kimś tęsknić, trzymać za ręce i chować szczęście do czerwonych pudełek.
3 tabliczki czekolady (można pomieszać mleczną i ciemną)
80g mąki
40g kakao
180g masła
3 duże jajka
200g cukru pudru
na początku topimy masło oraz połamane w kostki dwie tabliczki (200g) czekolady (w kąpieli wodnej lub w garnku o grubym dnie lub w mikrofalówce), roztopione odstawiamy do ostygnięcia. jedną tabliczkę czekolady kroimy na małe kawałeczki. piekarnik nastawiamy na 180 stopni, formę wykładamy papierem do pieczenia. mąkę mieszamy z kakao. jajka miksujemy z cukrem, dodajemy masę czekoladowo maślaną i mąkę z kakao, na końcu wsypujemy posiekaną czekoladę. przekładamy na blaszkę i pieczemy około 25 - 30 minut aż na wierzchu utworzy się czekoladowa skorupka.
72 komentarzy:
Dużo miłości :) Chętnie skorzystam z przepisu, właśnie chodzi za mną takie CIACHO :) pozdrawiam
Wspaniały przepis!
Wypróbuję go przy okazji.
Podziękuj mamie.
masz rację, zdecydowanie można się rozkochać w czekoladzie.
z doświadczenia wiem że nie tylko w niej:)
Cudnie jest zakochiwać sie każdego dnia na nowo... nie tylko w czekoladzie ;)
Czekolada doskonała do zakochania, tak jak ciasto Twojej Mamy. Pozdrowienia dla Was!
Myślę, że to ciasto sprawdza się w sprawach sercowych ;) Walentynkowo ściskam!!
mamine ciasta najlepsze
Asiu, zapach kawy o siódmej nad ranek to zdecydowanie najlepszy początek dnia :) Ja za czekoladę podziękuję, ale dużą latte poproszę!
W tym ciescie tez sie mozna zakochac! Brzmi idealnie dla mnie :)
Pozdrawiam Asiu!
Asiejko. pięknie znów piszesz.
i cudownie raczysz się wspaniałym ciastem. pozdrawiam Mamę ;]
i Ciebie ściskam gorąco w te chłodne Walentynki!
wiele, wiele miłości Asiu :))
To musi być wyjątkowe ciasto! nie tylko walentynkowe :) czekoladowe jest pyszne zawsze i wszędzie!
All you need is love, jeszcze więcej miłości dla wszystkich.
Ty to masz... Pozazdrościć i nic więcej... Ciesz się tymi szczęściami swoimi!
Uściski walentynkowe, Asiejko!
Ewa, ja pewnie też wybrałabym latte!
ewelajna, cieszę się najmocniej!:-)
Niesamowicie czekoladowe. Takie ciasta lubię najbardziej :D
slyvvia, bo w składnikach czekolada jest najważniejsza!:-)
Pyszności pełne miłości - no i to cała magia tego i każdego dnia :*
Przepis z pewnością wykorzystam :-) Uwielbiam czekoladowe ciacho :-) I czekoladę czarną też - miłych Walentynek :-)
Pyyyycha. Słodkiego dnia :)
Mmmm... Z taką ilością czekolady ciacho musi być przepyszne! :)
Pięknie napisane i to tego te zdjęcia. Bajecznie :)
A ciasto zapisuję w przepiśniku :)
Mari-eta, magia codzienności..:-)
Jagoda... uśmiechy!
pyszności, pozdrawiam
czekoladowej rozkoszy :*
ciasto czekoladowe, mmmmmmm....marzenie :)
Asieja pieknie piszesz o milosci, a ciasto jak najbardziej :)
Dusia, dziękuję. i Tobie również tego życzę!
Patka, o miłości pisać chyba nie potrafię.
piekny wpis :)
musze koniecznie zrobic ciacho Twoje mamy!
buziaki ;*
Już wiem, co będę robiła którejś nocy w najbliższym tygodniu:)
Dziękuję za przepis, Asiu :)
Asia
Asiejo...i to jest najważniejsze w życiu...miłość i szacunek do tego, co nas otacza. Pozdrawiam ciepło!
Rzeczywiście bardzo łatwo zakochać się w dźwięku łamanej czekolady i jej smaku, a szczególnie w tak pysznym cieście ! :)
Ciacho do zakochania, bo czekolade kocham :)
Ciasto z przepisu mamy, musi być wyborne :)
Walić ciasto. Kocham Cię za tę poezję na wstępie! Wierz lub nie, ale łzy zakręciły mi się w oczkach.
ciasto musi byc cudowne :D
Czekolada na pewno rozbudza zmysły...
wspaniałe ciasto! jakby nie patrzeć czekolada jest afrodyzjakiem przecież. Wspaniale jest kochać każdego dnia mocniej i bardziej i czuć, że nie ma granic
Czesc,
bylas u mnie na blogu i w zasadzie od razu mnie przywialo, tylko z komentowaniem jakos sie ociagalam :)
Kurcze, bardzo mi sie tu podoba - lubie Twoje zdjecia, i kolory, i to jak piszesz.
Tak troche bez pointy wyszlo, ale trzymaj sie cieplo ;)
a
a ja kocham czekoladę, kawę... i Twoje piękne wpisy. To niewiarygodne, że można tak pisać o rzeczach codziennych!
Podziwiam!
Pięknie napisane,cudowne zdjęcia i wspaniałe ciacho!:)
Ściskam ciepło Asiejko:*
Twoja mama wie co robi. Pyszne ciasto czekoladowe!
ale się rozmarzyłam czytając tego posta:)) pozdrawiam czekoladowo:)
To jest moja największa i najwierniejsza miłość, nigdy nie zawiedzie - CZEKOLADA :D
Czekolada już dawno mnie uwiodła i ciężko mi się od niej uwolnić. Ale, czy powinnam? ;-)
Don'tforgettosmile , oj łatwo..:-)
Muscat, rumienię się! dziękuję!
Cytrynka, bo ja to chyba nawet trochę lubię tą moją codzienność..
Barbara, zdecydowanie nie! (:
oj, Asia, można to wszystko co opisałaś, można. Ty piszesz tak jak ja czuję.
choć nie lubię czekolady posmaku na języku. Smak najgorszy nie jest, ale ta powłoczka z tyłu języka mnie nie odpowiada.
Pozdrawiam ze środka śnieżnej kuli
Monika
mnemonique, a ja myślałam, że się nie da.. że nie da się mieć jakiś zastrzeżeń do czekolady. przecież jest taka pyszna. ale sama z czasem też lubię ją jakby mniej.. ściskam również z zasypanej północy!
piękne zdjęcia...czym cykasz?
pozdrawiam
Asiejo!
Zastanawiam się czy mój komentarz (wow, 51 jeśli się nie mylę), jest niezbędny tutaj...
ale widzisz, postanowiłam napisać, że... ja poprzedniczki i poprzednicy kradnę przepis na ciasto!
Ni wygląda mi na specjalnie wilgotne, a bardzo wilgotnych się boję.
Twoje jest idealne, wypróbuję, coś pokombinuję, mam już pewną wizję, oj, oj będzie słodko :)
pozdrawiam
ps czekaj na moją kombinację :)
dream-about-muffins, czekam niecierpliwie..! :-)
Jak czytam ten przepis i patrzę na to ciasto to...czuję zapach ciepłej czekolady :)
jak znalazł na te śniegowe zaspy za oknem ;-)
Czekolada! *.*
Ciasto czekoladowe*.*
Jestem zachwycona Twoim czekoladowym do szpiku kości ciastem :D
Ciasto super, ale wstęp boski ;]
kocham Twoje proste,acz niezwykłe smaki,zapachy kawy o poranku też;)
pozdrawiam ciepło!
m.
Oj, jak ja lubię takie ciasta ! Tyle czekolady, pycha !
uwielbiam takie czekoladowe ciasto ;)
Masz kochana mame :)
Z tych wszystkich rzeczy nie pokochałam jedynie tej szminki.
czekolade trzeba jesc kazdego dnia!
„Z chemicznego punktu widzenia czekolada to najbardziej perfekcyjny pokarm na świecie.”
Nie ma to jak mamy wypieki :)
ciasto mojej mamy brzmi dla mnie jak koniecznie muszę zrobić :) smakowicie wygląda
Zdecydowanie można się zakochać w czekoladzie! :)
Bardzo bogate to ciasto! 3 tabliczki, fiu fiu! :)
Asiu, ciepło się robi od Twoich słów :)
ściskam ciepło
M.
takie ciacho jest lepsze niż 1000 czekoladek.
ola, ciastem Mamy(;
zjedz_mnie, się cieszę, że Tobie się spodobał.
Pyszności czaruje Twoja mama :)
Natchnęło mnie... ;-) Zrobię czekoladowe ciasteczka!
Pozdrawiam...
Takiej ogromnej ilości czekolady dawno nie widziałam ;-)))) słodko, oj słodko. Pozdrawiam!
Prześlij komentarz