środa, 25 marca 2009

śnieg, kokosowe drobinki i czekolada

lubię te poranki, gdy po przebudzeniu się widzę za oknem śnieg. jest jasno i puszyście. i nie przeraża mnie nawet odśnieżanie podwórka wielką zieloną łopatą. wybiegam radośnie na spacer zabierając ze sobą aparat i chwytając te wiosenno zimowe widoki. słodkości też dzisiaj ukryły się w bielach. ulubionych wiórkach kokosowych. jest czekoladowo i śnieżnie.

czekoladowe trufelki

150 g ciastek digestive, 1/2 kostki masła, 1/3 szkl. pudru, 200 g mlecznej czekolady, wiórki kokosowe, suszona żurawina

ciastka pokruszyć, masło oraz czekoladę rozpuścić. połączyć ze sobą dodając puder i żurawinę. na końcu obtoczyć we wiórkach i schować do lodówki.

24 komentarze:

  1. a zrobisz coś w kwiatki? może w końcu przyjdzie wiosna? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I pięknie u Ciebie! Cudowne zdjęcia :) A kileczki boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, kuleczki miało być , rzecz jasna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krokodyl3:30:00 PM

    Piękne zdjęcia. Bardzo mi się podobają.:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne zdjecie - dla takiego zdjęcia mogę się nawet przestać obrażać na zimę, że tak długo się zasiedziała :) A trufelki bardzo smakowite :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne i niezwykle zachęcające są te trufelki. Bardzo ładnie kolorystycznie zestawione fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. poswix, w kwiatki to będzie jak ta wiosna już przyjdzie. :-)

    majanko, dziękuję!

    Tili, ja po dzisiejszym poranku też się przestaję obrażac na zimowe widoki, bo zbyt pięknie było aby narzekac na ten biały puch.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wszystko co zawiera żurawinę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie gdy jest śnieg, ale nie wiosną...

    OdpowiedzUsuń
  10. szalejesz Asiejko :))
    bardzo slicznie Ci wyszly te kuleczki :) a fotka zimowa cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale słodko :). I szablon, i trufelki :). Ale coś czuję, że takim kuleczkom oprzeć bym się nie mogła. Są cudne :)!

    OdpowiedzUsuń
  12. O u Ciebie też zmiany:) I jak słodko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy11:03:00 PM

    Oj moze i pieknie jest, jak ladnie sniezek lezy na galęziach drzew, ja sama dzis tez z aparatem biegalam.... no ale juz lepiej zeby wiosna przyszla :) Pozdrawiam :)

    ziji

    PS. Mam problemy z komentarzami na tej stronie :P w sensie nie chca sie zamieszczac NIGDY :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej!
    Przeglądam Twoje przepisy, patrzę na zdjęcia i aż ślinka leci!
    Cudnie to wszystko wygląda i aż płakać mi się chcę, że postanowiłam iść na dietę.

    Popieram pomysł: zrób coś w kwiatki, bo ja jednak śniegu nie chcę :) Ładnie to wygląda, ale jak Ci spada cały śnieg z sosny (podczas prób otworzenia furtki) to już nie jest tak przyjemnie ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ślicznie i słodko!

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy1:24:00 PM

    Potem to do piekarnika wrzucasz? Czy co dalej się z tym robi?

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja ci powiem,że mam już doyć zimy:(
    Teraz chciałabym wybiec,bez kurtki,w zieloną przestrzeń ogrodu!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Olka, miło mi że Ci się podoba. a i w diecie można sobie czasem pozwlolic na małe co nieco :-)

    anonimowy, potem to one są już gotowe, jedyne miejsce, do którego można je wrzucac to do buzi ;-)

    Olciaky, tez wolę ta zieloną przesrzeń

    OdpowiedzUsuń
  19. Czesc Asiejka!
    Twoje kulki czy to z wafelkow czy z ciastek digestiwe sa niesamowita, a z tym odsniezaniem podworka powiem Ci, ze jak mam dosc pracy to marze o tym by zabrac lopate i gdzies cos odsniezyc, niestety ostatnio jakos jestem za daleko...
    Ciesze sie, ze podobaja Ci sie moje opisy!

    OdpowiedzUsuń
  20. śniegowo i pysznie, nawet gdy nie przepadam za kokosami ;) ale, asiejko, powiedz, czemu ta zima tak się do nas przyzwyczaiła?

    OdpowiedzUsuń
  21. nowa szata, bo mi jakoś inaczej:) a gdzie nabywasz takie ładne papilotki? bo bym sobie kupiła zapasik

    OdpowiedzUsuń
  22. Noooo podoba mi się, i suszona żurawina do tego, mniami! Ja to sobie ją podjadam prosto ze słoiczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. reve82, ciągle szukam ładnych papilotek.
    te są już dosyc stare i nawet nie pamiętam gdzie kupione. póki co nie mogę znaleźc żadnych ładnych.

    zemfiroczko, ja też tak podjadam, bo pyszna jest

    OdpowiedzUsuń