prawie. od tortów bowiem wolę piec muffiny. kawałek puszystego ciasta z mnóstwem niespodzianek w środku. tym razem - wiśnie, czekolada i migdały. piekłam je pierwszy raz - dla mnie numer 1 na babeczkowej liście ulubionych. o tym, że wiśnie lubią się z czekoladą wiedziałam od dawna, ale że lubią też migdały i słodkie ciasto..
widziałam dzisiaj zza pociągowej szyby ogromną ulewę, a później rażące słońce. i tęczę. prześliczna tęczę z mnóstwem kolorów.
muffiny z wiśniami, czekoladą i migdałami
3 szkl. mąki, 1,5 szk. cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta sody
3 jajka, 3/4 szkl. oleju, 1/4 szkl. mleka, 1 szkl. wiśni (użyłam mrożonych), 6 pasków mlecznej czekolady, 150g płatków migdałowych
piekarnik nastawiłam na 180st., blaszkę wyłożyłam papilotkami. do dużej miski wsypałam mąkę, cukier, proszek do pieczenia, 2/3 migdałów oraz sodę i wymieszałam dokładnie. w osobnej misce połączyłam jajka z olejem i mlekiem. do mąki dodałam pokrojoną drobno czekoladę (można zetrzec na tarce) oraz mieszaninę jajeczną, wymieszałam szybko do połączenia składników. gotową masą napełniałam foremki na 1/3 wysokości, na to kładłam wiśnie (u mnie wychodziło około 5-6 na babeczkę, na początku odłożyłam 12 wystarczyło na wierzch) i przykrywac ciastem. wierzch posypałam pozostałymi migdałami i ułożyłam po 1 owocu. piekłam 20 minut.
Oj, a ja tak sobie pomyślałam dzisiaj, że fajnie by było zrobić jakiś tort. To dość dziwne, bo torty nie są na czele listy moich ulubionych wypieków. Póki co, jutro też piekę muffiny, bo wreszcie udało mi się kupic formę.
OdpowiedzUsuńI ja uwielbiam muffiny. Im więcej kryją w sobie niespodzianek, tym lepiej :) Ślicznie wyglądają w tych papilotkach :)
OdpowiedzUsuńjuż wiem czym będę zagryzała weekendowe rycie :)
OdpowiedzUsuńmuffiny uwielbiam :D
:)
a za przepis z przeciwieństwami dziękuję :)
mąż oszalał na punkcie tego cuda!
:)
wiśnie i czekolada to para doskonala, z migdałami stworzyłaś smakowity trójkącik :D
OdpowiedzUsuńkaroLino, mam nadzieję, że pochwalisz się tymi swoimi pierwszymi muffinami!
OdpowiedzUsuńkasiu, ja też zdecydowanie najbardziej lubię w nich niespodzianki.
peggy, do zagryzania są w sam raz. ja między kartkami książki, którą koniecznie muszę przeczytac też je podjadałam..
Piękne, piękne!!! Ale będę twarda... Odwykam dalej. :-)))
OdpowiedzUsuńWisienki, migdały i muffinki...super połączenie.
OdpowiedzUsuńWieczoru już takie chłodne, poranki (do szkoły) bardzo wczesne - takie cieplutkie cudeńko na pewno nastroi na cały dzień...
:-)
M.
Pyszniutkie muffinki Asiejko!:)
OdpowiedzUsuńSliczne zdjęcia, baaardzo apetyczne :)
oj zjadłabym takie. nawet teraz!
OdpowiedzUsuńPyszniutkie takie trójsmakowe mufinki :) Połączenie idealne dla takiego małego ciasteczka :)
OdpowiedzUsuńposwix, co tam taki odwyk. po co odmawiac sobie przyjemności? :-P
OdpowiedzUsuńMonika, gdy tak piszesz o jesieni to brakuje mi cynamonu. a poranki bywają jeszcze całkiem ciepłe..
kornik, chętnie bym się podzieliła
Kolejne swietne smaki!
OdpowiedzUsuńI teraz mam weekendowy dylemat, bo wypiekow na liscie jest juz ok. 10 :)
Pozdrawiam!
Asiejko, no jak zwykle królujesz muffinom ;) Bardzo mi się podoba Twoja muffinkowa forma. Skąd taką kwadratową masz?
OdpowiedzUsuńbardzo apetyczne te wisienki :)))
OdpowiedzUsuńSliczne kwadratowe muffinki :)) Jeszcze takich nie widzialam :) Moge prosic jedna?
OdpowiedzUsuńśliczne! jako mufinkomaniaczka jestem oczarowana!
OdpowiedzUsuńA skąż masz takie fantastyczne kwadratowe foremki? śliczne są :)
ja robię okrągłe, ale może odmiana by mi się przydała :D
no teraz to dopiero moje ślinianki zaczęły pracować na pełnych obrotach :)
OdpowiedzUsuńWiśnie + migdały, wiśnie + czekolada, czekolada + migdały, od dawna należą do moich ulubionych, sprawdzonych połączeń. Na to żeby połączyć wszystkie trzy nie wpadłam...ale wiem, że na pewno taki zestaw baaaardzo by mi smakował.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko, Asiejko!!!
Jak ja daawno tęczy nie widziałam:(
OdpowiedzUsuńBea,
OdpowiedzUsuńlista z 10 wypiekami to i tak niewiele.. (:
Mafilko,
no w końcu królewną jestem.. (;
lubię moją formę, ale brakuje mi okrągłej. kupię koniecznie.
majka,
możesz nawet dwie!
Paulina,
mufinkomaniaczka (:
kupione kiedyś gdzieś.. ech.
ja bym chciała właśnie te okrągłe już.
karolciu,
pyszne, zapewniam!