wtorek, 12 sierpnia 2014

mleczny pudding z tapioki

białe kulki tapioki przeleżały w kuchennej szufladzie kilka długich miesięcy. co jakiś czas smutna paczka wpadała mi w ręce, gdy czegoś szukałam. kilka razy wyciągałam ją na blat z myślą "zrobię dziś coś dobrego", później przeglądałam przepisy i z powrotem wrzucałam ją do szuflady. dobra, niedobra? a co jak się nie uda? udało się, w dodatku było prościej i smaczniej niż się spodziewałam. kulki zrobiły się miękkie i przezroczyste, a całość smakowała jak najlepszy budyń. z (jak sądzę) ostatnimi tego lata truskawkami.
pudding/budyń z tapioki
z musem truskawkowym

1/2 szkl. tapioki
1 łyżka brązowego cukru (można spróbować w trakcie gotowania i dosłodzić więcej)
2,5 szkl. mleka 3,2% (lub mleczka kokosowego/sojowego)
laska wanilii lub cukier waniliowy
10 truskawek
pół banana

tapiokę wrzucam do garnka (najlepiej o grubym dnie) i zalewam zimną wodą, moczę około 3 godzin. po tym czasie odcedzam, wlewam mleko i stawiam na niewielkim gazie. dosypuję cukier i ziarenka z laski wanilii (lub cukier waniliowy) i mieszam. mieszanie to zresztą jedyna rzecz, którą musimy teraz robić, aby tapioka nie przywarła do dna i się nie przypaliła. trwa to około 10 - 15 minut aż ziarenka zrobią się przezroczyste, a całość nabierze gęstości budyniu. można dolać trochę więcej mleka jeśli będzie zbyt gęste. gotowe przełożyć do miseczek i zostawić do ostudzenia (chociaż na ciepło też smakuje pysznie). w tym czasie zmiksować truskawki z bananem i polać pudding. schłodzić w lodówce i zjadać.
taka tapioka ma dużo zalet. jest lekkostrawna i bezglutenowa, z powodzeniem zastąpi zwykły budyń i można jej nadawać dowolne smaki. jeśli dosypiemy łyżeczkę kakao - będzie czekoladowa, jeśli cynamon - wiadomo. do tej pory kojarzyła mi się wyłącznie z przedziwną bubble tea, ale od dziś zmieniam zdanie - tapioka jest super.

25 komentarzy:

  1. zamienię mleko 3,5% na 0,5% i robię takie pudding :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ smacznie wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też wypada mi z szafki i jakoś jeszcze nie przyszła na nią pora. Czas może...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie na temat ale.. gdzie kupię w Trójmieście kwiaty cukinii? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. taki deser ze słoika aż chce się porwać! :) tapioka choć mi nieznana wygląda w takiej wersji kusząco :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy3:13:00 AM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy5:52:00 AM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy7:28:00 AM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy10:16:00 AM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy3:46:00 PM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie jadłam tapioki, a muszę przyznać, że bardzo mnie ciekawi :) Muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy6:30:00 PM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy tapioki nie próbowałam, ale chciałabym. Pysznie wygląda ten pudding.
    Pozdrawiam Asiu :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy5:19:00 PM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy6:34:00 PM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. no właśnie też mam paczkę tapioki i też tak koło niej chodzę, jak koło jeża. myślę, że pudding to mogłoby być to. pysznie wygląda! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy1:58:00 AM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy11:50:00 AM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy2:26:00 PM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy3:41:00 PM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy3:59:00 PM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy5:31:00 PM

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  23. Specjalnie kupiłam tapiokę zainspirowana tym przepisem :) W weekend będę testować - trzymaj kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy zamiast tapioki można dodać chia?

    OdpowiedzUsuń