środa, 7 kwietnia 2010

sernik w paski. Maminy!


sernik upiekła Mama. intensywnie pachnący czekoladą. w urocze dwukolorowe paski. z kawałkami czekolady na wierzchu, które na początku się stopiły i pokryły serową masę, by później znów zastygnąć i przyjemnie łamać się przy krojeniu. kawałeczek?

sernik biało - czarny
z czekoladą

1 kg twarogu
4 jaja
6 łyżek śmietany
4 łyżki cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 paczka cukru waniliowego
2 tabliczki czekolady (gorzkiej)


rozpuścić 1 tabliczkę czekolady i odstawić, aby ostygła. ser zmiksować z cukrem, dodając kolejno jajka, dalej miksować, następnie dodać śmietanę i mąkę. podzielić masę na dwie części, do jednej dodać stopioną czekoladę. nakładać po dwie łyżki na środek tortownicy. piec 1 godzinę w 180st. na jeszcze ciepłe pokruszyć drugą tabliczkę czekolady. zostawić do ostygnięcia.

54 komentarze:

  1. ja się piszę;-) ale może po moim poświątecznym poście, bo nie zmieszczę teraz w siebie już nic ponad warzywa i owoce

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglada bosko! kawałeczek poproszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja poprosze kawaleczek:) piekne ciasto

    OdpowiedzUsuń
  4. ...i ja, i ja kawałeczek poproszę!...pięknie wyglada ta serowa zebra:)pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, duży kawałeczek :)
    Wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja do tej pory tylko w babce kultywowałam, ale sernik wygląda bardzo fajnie, tak graficznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak apetycznie wygląda, że ja od razu dwa poproszę;))
    Świetny pomysł z tą czekoladą na wierzchu.. Mmm taka zastygnięta, pękająca czekolada otulająca taki uroczy serniczek.. Poezja..

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie Ci wyszedł! nawet po świątecznym obżarstwie naszła mnie na niego chęć! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mama jest Mistrzynią w takim razie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękności sernik. ja zabieram się dzisiaj za trójkolorowy od dorotus - http://mojewypieki.blox.pl/2007/05/Sernik-czekoladowy-z-nutella.html - ciekawe, jak się uda...

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubie serniki z dodatkiem czekolady. Bede musiala kiedys wyprobowac ten przepis. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie i apetycznie wygląda ten serniczek :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy dwa kawałki można?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak pysznie wygląda! Muszę zapisać do ulubionych, bo sernik to zawsze sernik (najlepsze ciasto ;)) , a i jeszcze tak pięknie się prezentujący.
    No i...kto pogardziłby czekoladą?

    OdpowiedzUsuń
  15. prześliczna zeberka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie chętnie.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Och tak!
    Ja poproszę:))))

    OdpowiedzUsuń
  18. UUŁŁAAA, brzmi zabójczo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. przepiękny!!!:) też się na niego czaję:)) ślicznie pasiasty:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczności po prostu! :) Szkoda, ze znowu się odchudzam (buahahah) ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. O tak, kawałeczek a nawet dwa, Kusicielko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wygląda niesamowicie zachęcająco!
    no i wykonany przez Mamę... :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Mmm... Obśliniłam monitor. Na sernik ochotę mam zawsze - a na taki to już w ogóle... :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja się piszę nawet na dwa kawałeczki takiego sernika! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Myślę, że przesłanie pocztą nie byłoby takim złym pomysłem ;)
    Uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem czy jeszcze coś zostało dla mnie :-) Bo ja chętnie, kawałeczek poproszę:)
    Wygląda obłędnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy11:41:00 PM

    Fajny serniczek, przepis spisałam, na pewno zrobię, pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Maminy najpiękniejszy
    Maminy najsmaczniejszy
    Maminy najlepszy...

    Uściski Asiu :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Prześliczny! Naprawdę ale kusisz!!

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja na początku myślałam , że to zebra - a to taki pasiasty sernik ! Bardzo dekoracyjnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Paski jak malowane! Cudny!

    OdpowiedzUsuń
  32. Hmm, bardzo smakowity pomysl...

    OdpowiedzUsuń
  33. Czyżby paski były ostatnim krzykiem mody? Jestem pod wrażeniem! Masz zdolna mamę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. O tak, mama wie, co dobre. :]
    Został jeszcze kawałeczek?

    OdpowiedzUsuń
  35. Serniczek wygląda przepysznie ...i bardzo pomysłowo zrobiony, aż chciałoby się odrobinę ;), pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  36. Nawet nie jeden kawałeczek. Jest prześliczny.

    OdpowiedzUsuń
  37. o rany, ależ to zmakowicie wygląda! Tak, że nawet będąc przejedzona po świętach wydzielam intensywnie ślinkę na widok tego zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  38. maminy!
    babciny!
    uwielbiam te okrzyki xD

    OdpowiedzUsuń
  39. ja juz jakiś czas noszę się ze zrobieniem takiego sernika ale jakoś ciężko mi to idzie :/ Za dużo zachęcających przepisów na blogach znajduje i nie wiadomo już co robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wygląda jak małe dzieło sztuki.. śliczne..

    OdpowiedzUsuń
  41. ależ u Ciebie słodkości i innych pyszności, o tej porze zwiedzanie Twojego bloga jest niewskazane :)
    Przepisu na paschę nie podawałam, bo miałam go od Penelopy, a ona podawała go u siebie, więc nie kopiowałam... o tu:
    http://penelopia.blogspot.com/2010/03/moja-pascha-musicie-uwierzyc-na-sowo.html

    OdpowiedzUsuń
  42. Te paski są bardzo intrygujące :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Pyszności !!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. uroczy ten zeberkowy serniczek :)
    a moja Mam już się nie bierze za pieczenie - mówi że od tego ma mnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Jaki fajny sernik !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Anonimowy3:32:00 PM

    O Dżizas :D Ja mogę wziąć całą blachę!
    Pozdrawiam, mania179

    OdpowiedzUsuń
  47. On wygląda.... on wygląda tak, że nie ma co się zastanawiać, tylko trzeba go zjeść od razu. Kawałeczek?! To żart jakiś? Tortownicę całą biorę i proszę o jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  48. oj tak, kawałeczek chętnie bym zjadła :) pogratuluj mamie, bardzo efektowny i uroczy :) uwielbiam serniki

    OdpowiedzUsuń
  49. pięknie wygląda, musiał być pyszny

    OdpowiedzUsuń
  50. Poprosze :-)
    Ale bajer, dalej nie moge sobie wyobrazic jak powstaje te paseczki, urocze!

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten serniczek wygląda cudnie :)
    Ja zawsze piekłam tylko taką pasiastą babkę. I zawsze szkoda było mi ją jeść... wolałam ją podziwiać.

    Hmmm... chyba skoczę kupić ser ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ślicznie serniczek się prezentuje. Efektowny i zapewne przesmaczny!

    OdpowiedzUsuń
  53. Alez fikusny (chodzi mi o te paski) :))) Zaluje,ze nie mam dostepu do prawdziwego polskiego twarogu ....

    OdpowiedzUsuń