czwartek, 6 maja 2010

o naleśnikach. z twarożkiem..


ze słodkim twarożkiem. zwinięte przez wprawne Mamine ręce. układane jak piramida na dużym talerzu. i zwykle jeden zjadany bez dodatków, urywany po kawałeczku palcami. nie pamiętam kiedy ostatnio pachniało naleśnikami.

naleśniki z..

kubek mąki
1/2 kubka wody
1 jajko
3 łyżki oleju


dodatki:
twaróg rozgnieciony widelcem, wymieszany z niewielką ilością naturalnego jogurtu i cukrem waniliowym
dżem
krem czekoladowy
waniliowy twarożek homogenizowany


wszystkie składniki na naleśnikowe ciasto wymieszać i wlewając po jednej chochelce na patelnię smażyć aż będą rumiane. nakładać ulubione nadzienie, zawijać, zajadać. pyszne są także lekko podsmażone na maśle.

70 komentarzy:

  1. Piękne zdjecia.
    Uwielbiam prostotę.
    Naleśniki to jeden z moich ulubionych mącznych dań.
    Ja najbardziej lubie solo, czyli bez niczego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, ze ciasto na naleśniki robisz podobnie jak ja - bez mleka. Odkąd się tego nauczyłam, nie wyobrażam sobie innego sposobu. A najlepsze są naleśniki z nutellą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zdecydowanie z truskawkami i cukrem i już na samą myśl o nich mnie skręca dosłownie :) Asiejko, piękny ten talerzyk :) a naleśnikiem z serkiem na słodko też nigdy nie pogardzę :) pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z serem waniliowym...uwielbiam.
    Ale też po prostu same, posypane cukrem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Są cudne! Kocham naleśniki! Najbardziej z dżemem albo nutellą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio robilam zapiekanke z nalesnikow, wyszla super :)
    a tak to lubie na slodko z dzemem albo takie puchate z serkiem bialym roztartym z jajem , cynamonem i cukrem waniliowym...
    Az mi sie zachcialo takich nalesnikow:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pycha! Kocham naleśniki!
    Uwielbiam takie jak Ty oraz z dżemem, najchętniej truskawkowym:))

    Buźka:**

    OdpowiedzUsuń
  8. domowe naleśniki z jakimś pysznym dżemem, najlepiej też domowym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też dziś robiłam naleśniki. z dżemem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej lubię naleśniki mojej babci. Nie wiem jak to się dzieje ale nigdzie i nigdy nie smakują mi tak jak te jej. Próbowałam wielu przepisów (również jej, chociaż on jest taki "na oko"), jadłam w wielu, najlepszych barach mlecznych i wszystkie naleśniki przegrywają ;)

    A jeżeli chodzi o nadzienie to tak jak Ty najbardziej lubię z twarożkiem ;) Polane miodem.
    W wersji pikantnej mogą być ze szpinakiem i ciecierzycą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie naleśniki zrobione przez mamusię są najlepsze i niepowtarzalne. Ja przyrządzam dokładnie z przepisu mojej mamy, ale nigdy tak jak jej nie smakują. A najbardziej lubię z twarożkiem, żółtkiem, cukrem i wanilią. Smak dzieciństwa. Tak samo jest z zupą pomidorową.

    OdpowiedzUsuń
  12. Naleśniki z owocami, najlepiej sezonowymi, ale te ze słoików też są dobre. No i lekko posmarowane masłem i cukrem, rzucone na patelnie, żeby masło popłynęło - super. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja najbardziej lubię bez żadnych dodatków. Czasem jednak mam zachciankę na takie z dodatkiem miksowanych truskawek.

    OdpowiedzUsuń
  14. z serem lubie i koniecznie z owocami do tego:)

    a to ciekawe jak to rozne osoby roznie zwijaja nalesniki, takie z serem u mnie w domu zawsze sklada sie na cztery jak chusteczke, a takich zwiniętych w rulon z podwiniętymi brzegami u nas się po prostu nie robi ;-) śmieszne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja z twarożkiem i dużą ilością cukru waniliowego w nim...
    a potem jeszcze smażę na maśle żeby były chrupiące...
    mniam

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie w domu nalesniki sa bardzo czesto ;) wielbiam nalesniki. Najczesiej jem z twarozkiem albo z owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Za każdym razem gdy pytam moje dzieci - co robimy dziś na obiad? odpowiedź jest jedna - NALEŚNIKI :) mogliby jeść je na okrągło, najchętniej z serkiem waniliowym lub dżemem.
    Naleśniki ja też uwielbiam, a ulubione nadzienie do nich to mus jabłkowy (zawsze podgrzany).
    mniam...

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie tak jak u Ani - co robimy na śniadanie? Naleśniki!!!! Choć sama nieźle się w nich wprawiłam, smażąc naprawdę ogromne ilości, to i tak najchętniej jem te Mamine, z musem jabłkowym i bitą śmietaną. Najcudowniejszy smak pod słońcem, którego nigdy nic nie przebije.

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja najbardziej lubię naleśniki ze słonym nadzieniem, chociaż lubię też z twarożkiem i śmietaną. Ja po prostu lubię naleśniki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne i pyszne.
    U mnie w domu robi je mój mąż.
    I mam wrażenie, że są właśnie najlepsze na świecie :))

    buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawijane tak jak u mnie w przedszkolu :)
    a jakie? każde...

    OdpowiedzUsuń
  22. Naleśniki? Zawsze i każde;)W domu - pierwszy - smażony na oddrobinie masła, jedzony od razu bez niczego, następne już bez tłuszczu i z powidłami śliwkowymi - zwijane w "rurkę" ale bez podwijania brzegów - więc jeszcze inna metoda;) Lubię też na słono, lubię z serem - po prostu naleśniki są pyyycha!

    OdpowiedzUsuń
  23. takie jak moja mama robi - też układane w piramidkę, z zawiniętymi brzegami..
    Ja najbardziej lubię z jogurtem naturalnym, cukrem i konfiturami.. <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja to klasycznie, z serem, albo z dżemem :) Chce mi się naleśników!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie dziś też pachniało naleśnikami. Nieco innymi, zamiast wody mleko i więcej o jedno jajo. Były miękkie i chrupiące zniewalająco dobre. Z dżemem, truskawkowym.
    Ukochany był przeszczęśliwy i zajadał się ze smakiem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy9:41:00 PM

    Z serem... i syropem pomarańczowym. Albo z serem i dżemem morelowym. Mmm... rozmarzyłam się. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdecydowanie z serem! Oj, ale fajne wspomnienia przywołałaś. Na mnie zawsze czekał talerz naleśników naszykowany przez babcię lub mamę. Te nasze składane były w trójkąt. Do dziś tradycyjnie pierwszy zjadam na zimno, a pozostałe podsmażam na masełku i zjadam ciepłe posypane cukrem pudrem.
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm..mam tak samo jak Ty.. Ten pierwszy, odkładam na bok, i urywając po kawałeczku, czekam na kolejne.. Chyba nie ma słodkiego nadzienia, z którym bym ich nie lubił. Choć ideał może być tylko jeden.. Maminy, kwaskowy dżem wiśniowy, delikatnie posłodzona ricotta wymieszana z bitą śmietaną, a całość posypana podprażonymi płatkami migdałowymi i zwinięta w kształtny rulonik, tudzież złożona w chusteczkę.. Poezja.. Mmmm..Ależ narobiłaś mi ochotę na naleśniki..

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzisiaj były u nas naleśniki z serem na kolację ;) Ja najbardziej lubię właśnie na słodko, z twarogiem, bitą śmietaną i świeżymi owocami.

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj muszę twój przepis wypróbować bo ja robię z mlekiem. No ale właśnie te z twarożkiem to tak sobie mi... pochłaniam wszystkie na słono i np z owocami, marmoladą, nutella :) to przejdzie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mamine ręce najlepsze, na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zdecycowanie z serem! Koniecznie wymieszany po maminemu ;-) z kwaśną śmietanką i cukrem waniliowym. Polane kwaśną śmietanką ;-)

    Ale bym zjadła, Asiejko! Tylko sera brak...

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale smacznie wyglądają te naleśniki, z twarożkiem uwielbiam, pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Najlepsze na świecie są megakaloryczne naleśniki z serem podsmażane na maśle...
    Nie wiem dlaczego, ale i tak zwykle najwięcej naleśników zjadam bez nadzienia. Są zdecydowanie najsmaczniejsze, jeśli nie dominuje nad nimi smak dżemu lub nutelli...
    Pozdrawiam, i chyba już wiem co jutro zjem na obiad ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Moje ulubione naleśniki to właśnie te z twarożkiem, tylko żeby był naprawdę słodki. Na tyle nie jestem w stanie uwierzyć, że jakiekolwiek są lepsze, że mimo ogromu naleśnikowych możliwości, na zamianę twarożku na coś innego decyduję się niezwykle rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  36. Z twarożkiem na słodko z cynamonem i rodzynkami tylko ja Asik lubię takie cieniutkie wiesz?

    Uściski Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja wole tak właśnie bez dodatków, kawałek po kawałku i pachnieć naleśnikami.. mmm :)^^

    OdpowiedzUsuń
  38. te babcine :]
    z truskawkami i cukrem
    z serkiem waniliowym
    z nutellą i bananami

    OdpowiedzUsuń
  39. mmmm... pycha! Ja dam się pokroic za naleśniki ze szpinakiem (doprawione lekko czosnkiem) polane kwaśną śmietaną i posypane szczypiorkiem.

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz widze przepis na nalesniki bez mleka. To dla mnie takie male odlkrycie :) U mnie w domu odkad pamietam mama dodawala mleko :)) A moje ulubione nalesniki to oczywiscie te z...serem :)) Nie ma nic lepszego :))

    OdpowiedzUsuń
  41. Jeszcze tylko śmietana z cynamonem i odjazd...:-)

    OdpowiedzUsuń
  42. nie lubiłam naleśników całe dzieciństwo, a teraz .. mogłabym jeść i jeść z serem, z truskawkami .. a teraz dieta :) więc nic z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja bardzo lubie naleśniki z twarożkiem i owocami. Lubie pulchniutkie ( dlatego zaczęłam robić pankejki), takie jak twoje.
    Jak jest sezon na truskawki to jemy z truskawkami i polane śmietanką lub jogurtem.
    Ale Twoje naleśniory są ślicznie zwinięte!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. piekne nalesniki :)
    ja najbardziej lubie z prazonymi jablkami, cynamonem i orzechami lub z serkiem, rodzynkami i duza iloscia smietany :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Apetyczne naleśniki. Ja chyba lubię każde, na słodko, wytrwne i wymyślne ;]

    OdpowiedzUsuń
  46. Naleśniki uwielbiam zarówno wytrawne jak i słodkie, ale Ty juz o tym wiesz :DDD

    OdpowiedzUsuń
  47. jako dziecko najbardziej lubiłam jeść je prosto z patelni, najlepiej z samym cukrem albo z serkiem waniliowym. Dziś częściej robie wytrawne naleśniki, ale są chwile, kiedy niczego tak nie pragnę jak naleśnika ze słodkim twarożkiem...

    OdpowiedzUsuń
  48. Mmmmm uwielbiam naleśniki z białym serem wymieszanym ze śmietanką i cukrem waniliowym:) mniam mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Lubię odgrzewane naleśniki takie, żeby były chrupiące.
    Moje zwykle są z mlekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  50. zdecydowanie najbardziej z twarożkiem, ale ja zawsze naleśniki składam w trójkąty (;

    OdpowiedzUsuń
  51. O , a ja uwielbiam każde :). Na słodko, wytrwanie, ale ... jakby się tak zastanowić... Też lubię z twarożkiem na slodko. Pycha!!!
    Mniam mniam

    OdpowiedzUsuń
  52. Anonimowy9:53:00 PM

    Ulubione?
    Puste, których potrafię zjeść niewyobrażalne ilości.
    A później na słono.
    Ze szpinakiem i fetą.
    Choć i słodkimi nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
  53. z serem i smietaną z cukrem:))

    OdpowiedzUsuń
  54. Od dziecinstwa jestem uzalezniona od nalesnikow!!!
    Uwilelbiam z serem bialym polane musem truskawkowym lub smietana z cukrem.
    Na drugim miejscu choc ciagle na pierwszym to nalesniki posypane samym cukrem brazowym!
    I juz wiem ze wlasnie to bede jadla rano :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mhmmm... tez pamietam takie pyszne, mamine nalesniki z serem, niebo w gebie! :)
    A lubie chyba kazde, w zaleznosci od nastroju ;) I tradycyjne pszenne, i gryczane; i wytrawne, i slodkie; 'zwyczajnie' nadziewane lub zapiekane pod jakas pyszna 'kolderka' ;) Jestem w stanie zjesc kazda ich ilosc :))

    Pozdrawiam Asiu!

    OdpowiedzUsuń
  56. oj tak, naleśniki zawsze i wszędzie :) byle na słodko i nigdy się nie nudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  57. a ja lubię ze wszystkimi dodatkami w/w ;) no i z bananami:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Uwielbiam naleśniki, wczoraj nawet robiłam - z śliwką w czekoladzie - mniam.
    Z serem też lubię, a takie zrobione przez moją Mamę to majątek!

    OdpowiedzUsuń
  59. Y
    e
    s

    y
    e
    s

    y
    e
    s

    I

    l
    i
    k
    e

    y
    o
    u
    r

    b
    l
    o
    g


    Agneta, Sweden

    OdpowiedzUsuń
  60. ja również nie dodaję do naleśników mleka- studenckie przyzwyczajenie;-) Naleśniczki wyglądają pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  61. Mniammmm... UWIELBIAM takie naleśniczki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  62. to moja ulubiona wersja naleśników :)

    zasyłam ucałowania, Asiu!

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie powinnam tu wchodzić przed obiadem!:) Naleśniki - zawsze i wszędzie z serkiem waniliowym i z rodzynkami albo z dżemem truskawkowym:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Mi naleśniki kojarzą się z dzieciństwem i feriami spędzanymi na Słowacji. Najlepsze to palacinki ze slechacką i zmarzliną – smak dzieciństwa:) A te twoje wyglądają pysznie i przypominają naleśniki mojej babci!

    OdpowiedzUsuń
  65. ależ mi zrobiłaś ochotę na naleśniki! :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Uwielbiam naleśniki, szczególnie te zrobione przez moją babcię;) Z serem i ze śmietaną.

    OdpowiedzUsuń
  67. Uwielbiam naleśniki z twarogiem :)
    Tylko 0po nadzianiu ja je jeszcze powtórnie rumienię na patelni.
    Mmmmm - lubiłam je "od zawsze" :))))

    OdpowiedzUsuń
  68. Uwielbiam naleśniki,tak szybko znikają,że nie mogę zrobić im zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  69. ja najbardziej lubię z tym słodkim twarożkiem, tylko że u mnie zawija się je w trójkąty :)

    OdpowiedzUsuń