piątek, 6 sierpnia 2010

o moim mieście na literkę E., i ciastka.

miejskie opowieści kojarzą mi się z kawałkami przeszłości. placami zabaw, drogą do szkoły, numerami tramwajów, którymi czasem jeździłam. z ulubioną cukiernią na ul. Słonecznej. z tysiącem (nie)zapomnianych uśmiechów. na ciepły wieczór ciastka. i wspomnienia. i kubek kakao.

miasto moje, w tobie moje niepokoje..

budyniowe serduszka

220 g mąki pszennej
120 g miękkiego masła
100 g cukru, ew. trochę mniej
1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
2 żółtka
2 łyżki mleka
dodałam jeszcze kilka szczypt kakao


Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść ciasto. Formować ciasteczka, piec w 180 stopniach koło 12 minut. Koniecznie spróbować na ciepło! /inspiracja u wróżki

jest jakaś magia w chmurach, w drodze do elbląskiej Bażantarni.
park Traugutta i Dolinka, ulubione.

84 komentarze:

  1. Jak zwykle ślicznie i pysznie... lubię takie magiczne miejsca pełne wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiejko prawdziwa z Ciebie Ciasteczkowa Panna :)
    Chętnie bym przysiadła z takim ciasteczkiem i kubkiem kakao w moim mieszcie na literę "O"...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie świetne ciasteczka! Zapisuję do wykonania:))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak sie sklada, ze w miescie na litere E. mam rodzine, i to dosyc bliska. Kiedys czesto do nich jezdzilam, teraz to oni czesciej przyjezdzaja do nas. Mimo to daze to miasto malym sentymentem :)

    Ciasteczka jak zawsze urocze. Zamarzyl mi sie taki kubeczek kakao i miseczka z ciasteczkami :)

    Milego wieczoru Asiejko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszne muszą być! chyba je upiekę przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o, te moje kochane ciasteczka.
    wiesz, że teraz inaczej się Ciebie czyta. tak jakoś realniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj ta cukiernia na Słonecznej, uwielbiałam ją zwłaszcza gdy udało się po lub przed szkołą trafić na jeszcze ciepłe bułki z ciasta francuskiego z serem czy owocami... niebo w ustach...;)

    A Twoje ciasteczka śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. budyń wcześniej przygotowany?(ugotowany?)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och piszesz o Elbągu, ja tam byłam dwa razy. Wspominam to miejsce bardzo serdecznie, bardzo mi się tam podobało.

    Pozdr An

    OdpowiedzUsuń
  10. Wojowniczko,
    chyba w każdym mieście jest coś magicznego.. trzeba to tylko odnaleźc

    majka,
    gdy kiedyś będziesz tu.. daj znac, chętnie wypiję z Tobą herbatę ((:

    wróżko,
    teraz to trochę i moje ((: do chrupania ulubione.

    Anonimowy,
    ja też chodziłam tam przed szkołą.. lub po. a w tłusty czwartek zawsze staję w wielkiej kolejce po pączki, tam od lat są najpyszniejsze.

    Alto,
    budyń nie ugotowany, sam proszek z torebki

    An z Chatki,
    miło mi, że masz miłe wspomnienia z nim związane..

    OdpowiedzUsuń
  11. ojjj ja też zapisuję przepis na te fajne ciastka;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Przynajmniej dwa razy w roku przejeżdżam obok tego miasta i jeszcze tam nie zajrzałam. W tym roku już jechałam :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie byłam w Elblągu. Ale na Twoich zdjęciach wygląda naprawdę przepięknie. I te serduszka. Z uczuciem...

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy przepis i chyba nawet ja umialbym je zrobic.

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie ciacha mogą być niebezpiecznie pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. super wyglądają;DD ale się ciesze, że je zrobiłaś i że teraz ja będe mogla je zrobic;DD

    OdpowiedzUsuń
  17. :)
    Będę niebawem przez Twe miasto przejeżdżać:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co to znaczy "najlepiej w rożki formowac"? Podoba mi się przepis wydaje się łatwy, mam nadzieję, że pyszny ;)
    Ładny ten Twój elbląg:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Asiejko, ja byłam w Elblągu dawno temu przepływając jachtem. Zatrzymaliśmy się na trochę w mieście, zostawiliśmy jacht na rzece Elbląg i obejrzeliśmy kawałek Starego Miasta:) Byłam pod dużym wrażeniem!
    A ciasteczka budyniowe wyglądają przesłodko!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. koniecznie muszę zapisać sobie ten przepis w moim zeszycie z tajemnymi recepturami na smakowite rzeczy (;

    OdpowiedzUsuń
  21. O Bażantarni w Elblagu nie wiedziałam...A bardzo tam nastrojowo. I pyszne ciasteczka do tego.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Asiejko - jesteś Ciasteczkową Panią :))
    Cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Byłam w Elblągu wracając z zeszłorocznych wakacji. Miłe miasto:-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Klimatyczne zdjęcia...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. W mieście na literkę E jeszcze nie byłam :(, a jako wielki miłośnik budyniu wzdycham tu do tych Twoich ciasteczek...

    OdpowiedzUsuń
  26. jeszcze nie byłam w Twoim mieście na literkę E.. chętnie kiedyś do niego zawitam :) a jak na razie takie ciasteczka przydadzą się do wieczornych wspomnień miasteczka na literkę S :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. piękne zdjęcia dodałaś... takie magiczne, pełne wspomnień. I do tego te ciasteczka budyniowe. Aż się cieplej na sercu robi ;]

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje miasto martwe w nocy ...:)

    a w domu akurat nic słodkiego :( co ja bym dała teraz za takie ciacho!

    P.S. Upiekłam dziś Twoje muffiny z pomidorkami koktajlowymi i oliwkami. Są boskie! Postaram się wrzucić jutro :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. moja przyjaciółka chodziła do LO w Elblągu ;) Ja ukochałam Gdańsk... ale bez Ustki też sobie życia nie wyobrażam ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. i narobiłaś mi smaka!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój kolega był w wojsku w Elblągu i za każdym razem kiedy jedzie z rodzinką na wakacje nad morze, to zahacza o to miasto;-)
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. czuję, że te ciasteczka będą naprawdę wyjątkowe! zapisane.

    OdpowiedzUsuń
  33. zrobiło mi się jakoś sentymentalnie po przeczytaniu tego, wzieło mnie na wspomniania choć ja pochodzę z miasta na literę K :))
    A ciasteczka w sam raz na wspomnieniowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  34. haj. mam pytanie jak uzyskać taki efekt na zdjęciu? jaki filtr trzeba mieć lub co zrobić w ps?

    pozdrawiam serdecznie.goniąca za mufinkami.

    OdpowiedzUsuń
  35. jak byłam mała to uwielbiałam te sprężynowe huśtawki ;p

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę ze powinnaś mieć nowy pseudonim "Panna ciasteczkowa" :)
    I jak zwykle urzeka mnie kolorystyczne zestawienie twoich zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakie śliczne serduszka. Tez takie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo nastrojowe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciepłe ciasteczka z budyniem...brzmi bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wiesz, że juz sama nazwa fajna, taka, że aż nie można ich nie zrobić...:)
    Pozdrawiam, Asiejko:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Miło tak się tu zatrzymać na chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja też jestem amatorką wszelakich ciasteczek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Melancholijnie, miło i magicznie. Tak na M się zrobiło, o mieście na E :))

    OdpowiedzUsuń
  44. oj tak, jeść i jeść... :)
    mega podziw za fotki, są genialne. szczególnie fotka z chmurą - widzę, że jedziemy na tym samym sprzęcie - canon a430 - zazdroszczę, bo ja nie potrafię wykorzystać w pełni jego możliwości. świetne, naprawdę :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Elbląg brzmi dla mnie tak odlegle jak Alaska, na Twoich zdjęciach taki tajemniczy :)

    OdpowiedzUsuń
  46. hmmm chętnie spróbuję, a czy one są miekkie czy twarde? wyglądają na mięciutkie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Śliczne ciasteczka I miasto piękne, kiedyś byłam w Elblągu!

    OdpowiedzUsuń
  48. moj garnuszek2:14:00 PM

    Dziękuje za zainteresowanie moim blogiem..a co do krewetek naprawdę warto się przełamac. Nawet mój syn sie zajada więc warto!To źródlo wielu fajnych skladników które nasz organizm potrzebuje i smaczna przekąska!
    Polecam i pozdrawiam.
    Dorota Mirowska
    mój garnuszek

    OdpowiedzUsuń
  49. ale tam jest cudownie ...

    i te ciasteczka, muszą być pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  50. jakie urocze jest to serduszko! coraz większą ochotę mam na ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Smakowicie u ciebie :) Dziękuję za wizytę :))

    OdpowiedzUsuń
  52. Cudny słoń i świetny przepis. Zaintrygował mnie i chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Fajne miejsca i fajne wspomnienia... i kubek kakao na wieczor, lubie... :-) ciasteczek nie jadlam, moze sprobuje... M

    OdpowiedzUsuń
  54. Ależ tu fajnie!
    Dziękuję za odwiedziny, wpadam i nazachwycać się nie mogę :)
    Ale widzę, że tu tłumy wspaniałe tych zachwycających się - gratuluję!
    Od siebie powiem, że oczarowały mnie także tytuły wpisów - chylę czoła :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Magda z Bąbelkami.

    OdpowiedzUsuń
  55. Mmm upiekłam parę minut temu i już zjadłam kilka, jakie pyszneeee! <3

    OdpowiedzUsuń
  56. ...jak to milo wrocic po dlugiej przerwie i widziec,ze u Ciebie nadal kroluja pszepyszne ciasteczka :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  57. ciagle z głową w chmurach ;-)
    co za bzduuura.

    ciasteczkowe serduszka.
    miejsca.
    ach.

    OdpowiedzUsuń
  58. Mniam ! Przepis brzmi smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Mmmmm jak smacznie ! Jak pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  60. muszę wypróbować te ciasteczka w moim mieście na literę W.;)
    i też lubię tę piosenkę Marii P...;)

    OdpowiedzUsuń
  61. ciasteczka z budyniem, brzmi zachecajaco, musze wyprobowac, bo na pewno sa smaczne:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo ładnie tam w Twoim mieście na E. muszę kiedyś zwerbować mego M. żebyśmy pojechali na wycieczkę do E. :)
    Jak ja bym chciała wypróbować te pyszne ciasteczka, ślinka mi cieknie niemożebnie.
    Dajcie mi piekaaaarniiiiiik :)

    OdpowiedzUsuń
  63. very good blog, congratulations
    regard from Reus Catalonia
    thank you

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  65. a mi się wydaje, że nie przesadzam z tymi przygnębieniami ... j:)

    na ciastka to tak mi ślinka teraz poleciała, że normalnie ... muszę nauczyć się piec!

    OdpowiedzUsuń
  66. mam do Elbląga jakies 20 km ale nie znam za dobrze tego miasta bo jestem "napływowa" poznałam nieco zdając na prawo jazdy ale to tylko ulice:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  67. Piękne zdjęcia i pyszne ciasteczka:-)

    OdpowiedzUsuń
  68. jak zawsze piękne zdjęcia i smakowity przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  69. nastrojowo i smacznie u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ostatnio tak tu ciastkowo, że chyba mianuję Cię prawdziwym 'Ciasteczkowym Potworem' w dobrym tego słowa znaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Urzekasz mnie za każdym razem, kiedy cię odwiedzam:) Ciekawe jaka będzie następna litera literackich smakowitości... :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Fajne wspomnienia w kilku słowach, ciastka też pysznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Znowu czarujesz Asiu.
    Zgadzam się - chmury są piękne! Lubię obserwować jak zmieniają się z sekundy na sekundą, jak płyną miękko po niebie.
    Magiczne chwile :*

    OdpowiedzUsuń
  74. zakochałam się w tym słoniątku!

    OdpowiedzUsuń
  75. I znow te niezwylke kolory :)
    Fajnie sie wspomina takie dawne miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  76. trafiłam tu dziś pierwszy raz, a zajrzałam bo zobaczyłam Elbląg. ja się go dopiero uczę, ale Anetkę czy Park Traugutta poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
  77. ja mam co prawda Elbląg na co dzień ale dzięki Twojej "historii" przypomniałam sobie, jaki jest ładny..

    OdpowiedzUsuń
  78. Zrobiłam, ciasteczka fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń