środa, 8 grudnia 2010

bułeczka od.. i myśli niespokojne.

co zrobić, gdy myśli przepełnione są niepewnością? gdy wcale nie mają zamiaru zniknąć. gdy chowanie obaw pod poduszkę nic nie daje. można zostawić ślady butów w śniegu, w drodze do Kogoś kto rozgrzeje filiżanką słodkiej herbaty, podzieli się ciepłem termoforu. można się uśmiechnąć dostając zawiniątko z bułką z porzeczkami w środku. można uciec na chwilę. spędzić wieczór wśród skrawków materiałów i igły z nitką. a później wrócić do domu i już więcej się nie martwic. spróbować choćby. czekając na..

żytnie bułeczki z dżemem
/od Asi..

2 szkl. (300 g) mąki pszennej
1 szkl. (160 g) mąki razowej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
pół łyżeczki cynamonu
20 g masła
1/4 szkl. (60 ml) płynnego miodu
około 1 szklanki (250 ml) mleka
dżem porzeczkowy


Wymieszać suche składniki, dodać masło, miód i mleko, szybko wyrobić. Masa powinna być gładka, może się kleić. Podsypując mąką rozwałkować na grubość 2 cm i wycinać kółka o średnicy około 5,5 cm (szklanką lub foremką do ciastek o ostrych krawędziach), na każdy kawałek kłaść po łyżeczce dżemu i zwijać. Piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut.

46 komentarzy:

  1. ...można a nawet trzeba to zrobić:) polecam też zatopienie się w lekturę..:)
    uściski
    dobrego dnia!
    Just

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie piękne serca myslałam, że zapakowałaś w nie bułeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ czaderską bułę otrzymałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, przypomniałam sobie, że mam porzeczki w słoiku od mamy :) może po zmieszaniu z cukrem też by się nadały.
    Pyszna bułeczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyobrażam sobie taki duet -ja i ta bułka. Jem, jest cicho i nikt mi nie przeszkadza. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również robiłam podobne poduszeczki. Do środka wkłądałam suszone zioła: chmiel, lawenda itd.
    A bułeczka z pewnością była pyszna.
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo nie lubię stanu niepewności, z reguły nie mogę się wtedy na niczym skupić:(
    Bułeczki zapowiadają się pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ach, goraca herbata i taka pyszna buleczka... od razu milej na duszy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj kochanie, jak pieknie muszą pachnieć Twoje święta.

    OdpowiedzUsuń
  10. Herbatka, bułeczka i Ktoś = mile spędzony , wspaniały czas:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie jadłam bułeczek z porzeczkowym nadzieniem, ale bardzo zachęciłaś mnie do spróbowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmm...bułeczka kusząca. Życzę aby odgoniła niepokoje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz, strasznie ładnie to napisałaś...

    OdpowiedzUsuń
  14. Taka bułeczka nie tylko na poprawienie nastroju, ale również na rozgrzewkę.
    Najważniejsze, ze odegnałaś smutki.
    Głowa do góry, będzie dobrze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z porzeczkowym nadzieniem? O jakie muszą byc cudne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozmyślania prowadzisz zapewne przy szyciu tych uroczych serc.Niepewność stale nam towarzyszy...
    Bułeczki z porzeczkami to muszą być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  17. sliczne poduszeczki na igly:) robilam takie jak bylam mlodsza..

    OdpowiedzUsuń
  18. Brakczas i niepewność
    Dwa ostatnio najbliższej mi uczucia

    Tylko bułeczką nie ma kto poczęstować...

    OdpowiedzUsuń
  19. dobry wybór pory do słuchania, wieczorna... A bułeczka. mm nie rób smaka bo ja dziś wypuściłam z piekarnika zakalca, pewnie z pośpiechu i mego chemicznego zamieszania... wiec i bułeczek prędko nie upichcę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę zdolności do robótek ręcznych...w dodatku takich ślicznych...

    OdpowiedzUsuń
  21. i mi się zaniepokoiło.
    ale uciec nie miałam dokąd.
    więc mam to w sobie...
    może w śnie odjedzie?

    OdpowiedzUsuń
  22. Spokojnych myśli życzę

    OdpowiedzUsuń
  23. tworzenie takich pięknych serduszkowych poduszeczek w miłym towarzystwie kogoś, herbaty i takiej bułeczki...

    OdpowiedzUsuń
  24. Teraz jest Mój czas niepewności,
    lubię Twoje wpisy, Asiu.
    Są mi niezwykle bliskie.
    Powodzenia i piękne serduszka, będę miała podobne- robią się właśnie;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A może by tak zmierzyć się ze swoimi myślami niepewnymi? stawić im czoła i zamienić niepewność w pewność?
    A jeśli tak się nie da... to jak najczęściej wpadać do Kogoś :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie słodkie bułeczki i piękne serduszka odpędzą każdą myśl złą;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jeszcze nigdy bułeczek nie robiłam, ale Twoja jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. bułeczki z taki nadzieniem to jak odrobina lata!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale ładne serducha :)A bułeczki pewnie też pyszne :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze tak zaszyć swoje niepewności.

    OdpowiedzUsuń
  31. Też bym chciała dostać zawiniątko z taką niespodzianką :)))))

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne słowa i bułeczki. Niezwykła istota z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba wszyscy miewamy takie chwile. Coz bysmy zrobili bez takich bulkowych znieczulaczy, ktore zajmuja nam troche mysli i rece a potem pocieszaja zoladki i w koncu napawaja przeswiadczeniem ze bedzie ok?

    OdpowiedzUsuń
  34. Najlepsze na takie stany jest kakao, ciastka i dobry film.
    Pozdrawiam
    to spice

    OdpowiedzUsuń
  35. Śliczne te serduszka, a bułeczka też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bułeczki wygladają pysznie, tylko słowa takie smutne, mam nadzieję, że wszystko już dobrze ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja nie cierpię końca roku, braku światła, zimna i do tego tęsknoty... OKROPIEŃSTWO! Ale bułeczki zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  38. buła. o taką bułę bym zeżarła. gdzieś miedzy analizą anionów a soli. a drugą przed kolokwium. tak na poprawę humoru.

    a zimy mam już dość. jest za bardzo pełna sprzeczności,
    nawet spokojne dni z odrobiną słońca, gdy dusza aż rwie się na długi spacer, nie są w stanie tego zrekompensować.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciepełka Asiejko :) i dobrych snów, które za dnia ogrzeją myśli...

    buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam Cię.

    Czas zrobić te bułeczki, myślę sobie. xD

    OdpowiedzUsuń
  41. Witaj!
    Byłem na Blog Forum 2010 Gdańsk. Bardzo mi się podobało!
    Teraz jestem u Ciebie.
    Może się linkami wymienimy?
    Pozdrawiam i smacznego życzy Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  42. schrupałabym taką bułeczkę teraz do herbatki :)))
    śliczne serducha
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  44. Strasznie dawno mnie nie było i choć bardzo chciałabym napisać coś przy każdej z pysznosci, którą w tym czasie przyrządziłaś i sfotografowałaś, to musiałabym wziąć dzień wolnego, żeby tego dokonać...

    Przepiękne zdjecia, wspaniałe potarwy...

    Każda ze słodkości warta grzechu:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bułeczki są super, wypróbuję już w nowym mieszkaniu :)

    OdpowiedzUsuń