niedziela, 3 marca 2013

lekarstwo na dziś: trzykolorowa czekolada na patyku

wczoraj wieczorem pomyślałam sobie, że lekarstwo na smutek koniecznie potrzebne, na niepewność. najlepiej o działaniu natychmiastowym. do rozpuszczenia w szklance zimnej wody albo do połknięcia. bo kiedy stoję pośrodku miasta i mam ochotę się rozryczeć, to powstrzymuje mnie tylko widok spływającego po monotonnie bladych policzkach tuszu do rzęs. każdemu się czasem zdarza, prawda? że trzeba odpocząć, przeczekać. z kubkiem kakao lub czekolady. uciec na trochę, wyłączyć telefon i myślenie, iść na nieprzyzwoicie długi spacer. na odczarowanie złego - jest czekolada na patyku. do schowania w kubku ciepłego mleka, roztopienia, wypicia, rozszczęśliwienia. jeśli tylko da się.
prostota wygląda tak: bierze się tabliczkę białej czekolady, tabliczkę mlecznej i tyle samo ciemnej. roztapia się je w dowolnej kolejności i wlewa do foremek, odczekując aż poszczególnie warstwy zastygną. wierzch posypuje się wiórkami kokosowymi, pokruszonymi cukierkami lub czymkolwiek innym co da się zjeść i będzie pasowało. ja bym jeszcze spróbowała ze szczyptą soli lub z cynamonem. jak czekolada zastyga, trzeba powtykać drewniane patyczki. a gdy całkowicie zastygnie, wyjąć z foremek i podarować tym, których chcemy rozuśmiechać. roztopić w mleku albo zjadać jak się chce.

92 komentarze:

  1. Pomysłowe^ :) Widziałam już takie coś w jednej z kawiarni i wiesz co? Z pewnością pomoże na smutki, chociaż na chwilkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też widziałam. w kawiarni i w sklepie. i próbowałam. home made nie jest gorsze.

      Usuń
  2. Ja muszę taką gablotkę sobie zrobić i trzymać takie pyszności za szybką, w razie smutków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gablotkę.. ach, nie wiem czy silna wola by działała gdyby codziennie na taką słodką gablotkę spoglądać!

      Usuń
  3. Świetne i takie pocieszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne. Taki drobiazg a jak leczy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba większą część bym zlizała prosto z patyka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny pomysł i prześliczne zdjęcia!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje fotografie są magiczne
    a czekoladki urocze :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam to uczucie spływającego tuszu po policzkach. Pomimo tłumu, zgiełku i wielu głosów. Wiosenne przesilenie czy dusza, która nie pasuje do tłumu?
    Sięgam po kawałek czekolady. Potrójna byłaby jeszcze lepsza....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawdopodobnie ani jedno ani drugie.

      Usuń
  9. Cudowna! taka prosta i taka piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. prosty pomysł + piękne wykonanie = smaczny deser :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Hope you feel better after indulging on your yummy looking cake.. take care.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chwila uśmiechu, radości - gwarantowana.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pożeracz smutków:)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak ślicznie to wygląda ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy pomysł , ślicznie wyglądają ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł podpatrzony od holenderskich czekoladowych łyżek

      Usuń
  16. Jak to dobrze, że Bóg stworzył czekoladę, bo bez niej świat byłby totalnie beznadziejny... Prześwietny pomysł z tymi patyczkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym chyba jakoś straszliwie nie narzekała na brak czekolady. może tylko trochę i tylko czasem..

      Usuń
  17. ale małe urocze smakołyki :)
    takie lizaki z pewnością każdemu poprawią humor ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super pomysł:) Uwielbiam czekoladę a tak można sobie mixik zmontowac;)

    OdpowiedzUsuń
  19. I mi przydałaby się taka czekoladowa kolekcja na chwile smutne.

    OdpowiedzUsuń
  20. wyślij mi kilka :D wyglądają przepysznie

    OdpowiedzUsuń
  21. rozpłynęłam się:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. ładnie to wygląda, chyba też sobie taką zrobię bo też mnie dopadł smutek:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choć nie gwarantuję 100% skuteczności

      Usuń
  23. Nie wahaj się, weź czekoladową różdżkę, machnij porządnie i wyczaruj sobie uśmiech, tylko nie za mocno, żeby Ci czekoladowe serce na ścianie nie wylądowało :), no chyba, że to miałby Ci zafundować kupę śmiechu, to pozwalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uśmiałam się szczerze! i za każdym razem, gdy to czytam, to się śmieję!

      Usuń
    2. Aha, to znaczy, że upaparałaś ścianę! Nic nie szkodzi, jak byłam mała (3 letni potwór), to stałam z kredkami w ręce i malowałam na oślep, przyrzekając mamie, że to nie ja :D. - mazianie po ścianie - szczęście gwarantowanie!

      Usuń
  24. Asiejko czarodziejko!:D zdjęcia tak cudne, że można się rozpłynąć podziwiając to ciasteczko:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie mogę się nadziwić jak mała robi się ta tabliczka czekolady, gdy się ją rozpuści.. no gdzie ona znika, była taka duża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie zastanawia to jej znikanie;)

      Usuń
  26. Mogę się do Ciebie uśmiechnąć po taką czekoladkę na smutki?:) ..

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja czasem mam wrażenie, że czekolada samemu nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  28. Słodkie, nie tylko w smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny pomysł, a jaki słodki !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Asiejko kochana :*
    Cała moja Asiejka, tęsknie:*

    OdpowiedzUsuń
  31. Żeby to było takie proste... Ale wierzmy z całych sił w moc czekolady! Pozdrawiam Cię serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to proste nie jest ani trochę! nawet z dodatkową porcją czekolady

      Usuń
  32. Rozuśmiechnęłaś mnie tymi czekoladowymi szczęściami:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. gdyby niepewność i każdą wątpliwość dałoby się rozpuścić w szklance gorącego mleka! a czekoladowe serca na patyku, takie na jeden kęs, najlepiej jeszcze dzielony z Kimś Miłym, są przeurocze.
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj
    Prześlicznie wygląda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś też tak kombinowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Asiejko czasami trzeba się rozpłakać na środku ulicy, aby potem móc się roześmiać. A czekolada dobra i na łzy i na śmiech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pierwsze zdanie jest najpiękniejsze. że też sama na nie nie wpadłam!

      Usuń
  37. zjadłabym taka pocieszkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czasem człowiek potrzebuje być poza zasięgiem i podładować baterie:) Słodycze zawsze mile widziane:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Każdy ma swoje smuteczki. Ja gotować nie za bardzo to zostaje mi spacer ale takie czekoladki to i ja zrobię . Dziękuję za podpowiedż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też potrafię nie za bardzo, tylko trochę.

      Usuń
  40. "Rozuśmiechałam się" od samego patrzenia na Twoje piękne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. poprawiłabym sobie chętnie humor takim serduchem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. cudowny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow ! świetny blog! Cudowne zdjęcia i takie ciekawe wpisy.. podziwiam.
    Byłoby miło gdybyś odwiedziła mojego bloga :) zapraszam na is-charlie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Poproszę! :) czekolada na patyku w domowej wersji, wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  45. Jestem jak najbardziej za takim czekoladowym pogromcą smutków :)

    OdpowiedzUsuń
  46. jestem zauroczona pomysłem, proste i jednocześnie genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł podpatrzony, a proste do wykonania rzeczywiście

      Usuń
  47. piękne, zachęcające zdjęcia, pomysł jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Witaj Asiu, kilka lat temu prowadzilam inny blog i tez cie podpatrywalam, a teraz z wielka radoscia anow widze jaki piekny jest Twoj blog. Czekoladka wyglada cudnie, ja tez robilam podobne, ale bez patykow - fajny pomysl:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. droga Sylwio, dziękuję!!!:-) cieszę się, że wróciłaś tu.

    OdpowiedzUsuń
  50. fajny pomysł,takie serduszko z pewnością rozweseli :)

    OdpowiedzUsuń
  51. fajny pomysł, takie serduszka z pewnością rozweselą :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak słodko.... i pomysłowo....

    OdpowiedzUsuń