Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pain perdu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pain perdu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2015

chwila moment, my tu jemy!

takie historie jak ta się zdarzają, tak po prostu. i dają mnóstwo wiary w to, że magia jednak istnieje. bez spektakularnych fajerwerków, ale z kieszeniami wypchanymi dobrymi emocjami, z pudełkami ciastek (fruwającymi dzięki poczcie polskiej między Trójmiastem a Krakowem) i słów schowanych w kolorowych kopertach.
ta magia ma na imię Asia i bardzo dużo się uśmiecha. czyta książki w nadmiarze i piecze najlepsze ciasteczka na świecie. a ja pisząc do niej po raz pierwszy nigdy bym nie pomyślała, że pięć lat później będziemy razem siedziały w samym środku Gdyni jedząc śniadanie i zastanawiając się jak to jest, że kolejny raz myślimy tak samo i podobne rzeczy nas cieszą, irytują i złoszczą.
Jej pisanie wychodzi zdecydowanie lepiej - book me a cookie
gdyńska Chwila Moment to idealne leniwe śniadanie. z deszczem dudniącym za szybą na zmianę z rażącym słońcem. podzieliłyśmy się na opcję słodkie i opcję słone, choć obie zgodnie uznałyśmy, że słodkie śniadania są naszymi absolutnie ulubionymi. była więc brioszka w jajku, z owocami i syropem klonowym i szakszuka z jajkami, cukinią, cieciorką, koprem włoskim i pomidorami. i było pysznie i razem.