Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tiramisu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tiramisu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 listopada 2013

tiramisu, kasztany, dobre rzeczy

łuskane orzechy, wełniane czapki, pieczone kasztany, nagrzane podmiejskie pociągi, ciastka bez czekolady, najlepsze tiramisu i nadprogramowe zmęczenie. słodkie momenty, krótkie, za mało intensywne. niedosyt i pół puszki kremu z kasztanów. tuż przed zmarzniętą sobotą.
tiramisu kasztanowe
/na 4 porcje

250 g serka mascarpone
3 łyżki kremu kasztanowego
garść orzechów nerkowca/ migdałów
pół kubka zaparzonej mocnej kawy
kilkanaście biszkoptów
kakao do posypania

mascarpone miksuję z kremem kasztanowym na gładką masę. orzechy siekam na mniejsze kawałki.w szklance układam warstwami: zamoczone w kawie biszkopty, krem kasztanowy, orzechy, na wierzchu szczypta gorzkiego kakao, powtarzam warstwy 2 - 3 razy. najlepiej schłodzić tiramisu w lodówce kilka godzin.